Babska Silesia
Pierwsze na Śląsku!

Dobrze dobrane rzeczy to oszczęd­ność. Roz­mowa ze styl­istką Agnieszką Bączek

Słowo „styl­istka” kojarzy nam się z branżą fil­mową, mod­ową, show­biz­ne­sem. Jak w rzeczy­wis­tości wygląda praca styl­istki? Co należy do jej zadań? Na te pyta­nia odpowiada nam Agnieszka Bączek.

Bab­ska Sile­sia: Słowo „styl­istka” kojarzy nam się z branżą fil­mową, mod­ową, show­biz­ne­sem. Jak wygląda praca styl­istki oso­bis­tej, którą wykonuje Pani na co dzień?

Agnieszka Bączek: Tak, wiem, więk­szość osób tak właśnie myśli o styl­istkach, iż jest to usługa zarez­er­wowana tylko i wyłącznie dla osób z pewnych kręgów. Sama jestem zwykłą kobi­etą z syl­wetką daleką od ideału. Zaczy­na­jąc moją przy­godę ze styl­iza­cją myślałam właśnie o kobi­etach z mojego najbliższego otoczenia, zna­jomych, koleżankach, przy­jaciółkach, które prosiły mnie o radę w doborze garder­oby na różné okazje.

Asys­tu­jąc swo­jej siostrze — kraw­cowej w przymi­arkach z klien­tkami, zauważyłam, że nawet te zgrabne kobi­etki mają cza­sami prob­lemy z włas­nymi syl­wetkami. Najczęś­ciej wyol­brzymi­ają one własne niedoskon­ałości i sku­pi­ają się na jed­nej par­tii ciała. Nie patrzą na siebie w całości. Unikają lus­ter. Widzą się tylko od pasa w górę i nie dostrze­gają tego, że posi­adają super nogi lub pupę, albo ksz­tałtne bio­dra. Spo­jrze­nie na siebie z pewnego dys­tansu pokazuje nam więcej i jest dla nas bardziej przy­chylne. Do każdej osoby pod­chodzę indy­wid­u­al­nie, ale próbuję także zmin­i­mal­i­zować dys­tans. Styl­ista musi być bowiem dobrym psy­cholo­giem i posi­adać dużą dozę empatii.

Praca styl­istki zal­icza się do wol­nych zawodów. Moje zaję­cia w dużej mierze to lek­tura porad­ników o modzie i mak­i­jażu. Śledze­nie blogów mod­owych, wit­ryn inter­ne­towych dedykowanych lifestyle’owi itp. Dzielę się również moimi spostrzeże­ni­ami na blogu oraz w por­talu Face­book. Uczest­niczę w ses­jach zdję­ciowych, w których styl­izuję i maluję. Chodzę na zakupy z klien­tami i przy­go­towuję meta­mor­fozy, przeprowadzam szkolenia.

B.B.: Kto może sko­rzys­tać z Pani usług?

A.B.: Usługa jest dla każdego, kto prag­nie zmienić swój image lub go ulep­szyć. Zapraszam kobi­ety i mężczyzn, którzy pragną zmi­any. Na klienta patrzę całoś­ciowo, przez pryz­mat osobowości, tego, jaki zawód wykonuje i jak spędza wolny czas. Cza­sami pomagam otworzyć się na kolory lub tylko delikat­nie wskazuję odpowiedni kierunek. Każda osoba jest inna i każda inaczej reaguje, otwiera się na nowe rzeczy.

B.B.: Jak dokład­nie wygląda kon­takt ze stylistką?

A.B.: Jeżeli chodzi o stronę prak­ty­czną, to umaw­iam się z klien­tem na kawę, roz­maw­iamy, pytam o zawód, zaję­cie, które aktu­al­nie wykonuje. Jakie ma oczeki­wa­nia odnośnie tego spotka­nia, jak chci­ałby wyglą­dać. Czy ma jakiś określony styl, który jej/​jemu się podoba. Co lubi, a czego nie znosi (wzory, kolory). Wstęp­nie oce­niam syl­wetkę oraz typ kolorysty­czny (ciepły, zimny). Usta­lamy budżet, wybier­amy sklepy i ilość zestawów (rzeczy, które mamy kupić). Idziemy na zakupy, sku­pi­a­jąc się na 3 – 5 sklepach. Zakupy trwają od 4 do 6 godzin.

B.B.: Dlaczego Polacy wciąż niechęt­nie decy­dują się na pomoc stylisty?

A.B.: Myślą, że jest to usługa bardzo droga i zarez­er­wowana dla wybranych. Owszem, nie jest to usługa naj­tańsza. Ale wystar­czy, że wybierzemy się na zakupy 2 – 4 razy w roku. W tym kon­tekś­cie nabiera to zupełnie innego wymi­aru. Prze­cież do kos­me­ty­czki lub fryz­jera chodz­imy częś­ciej, jeżeli to porów­namy to w skali roku kwota jest zbliżona.

B.B.: Dlaczego usługę styl­istki można potrak­tować w kon­tekś­cie oszczędności?

A.B.: Wychodzę z założe­nia, że warto mieć ubra­nia, które w pełni wyko­rzys­tamy dzięki temu, iż będą do siebie nawza­jem pasowały, okażą się wygodne i dopa­sowane do naszego stylu życia, syl­wetki i typu kolorysty­cznego. Na pewno wiele razy zdarza się nam kupować rzeczy tanie lub przece­nione, a potem okazuje się, że lądują na dnie szafy. Są to małe grzeszki, ale jakby zsumować, to otrzy­mu­jemy niemałą kwotę.

Ja zachę­cam do kupowa­nia rzeczy w zestawach i prze­myślanych. Możemy iść na zakupy z listą i kupować tylko to, co jest niezbędne (no, może z jed­nym małym odstępst­wem). Jeżeli zaopa­trzymy się w zestawy na początku sezonu, to nie musimy iść na zakupy przez następ­nych kilka miesięcy. Oszczędzamy czas, pieniądze i nerwy.

B.B.: Kiedy szczegól­nie warto sko­rzys­tać z usług stylistki?

A.B.: Wraz z nad­chodzą­cym sezonem, zawsze wtedy, gdy zaczy­namy nowy etap w naszym życiu i chcemy zro­bić dobre wraże­nie na potenc­jal­nym pra­co­dawcy lub w nowej pracy. Z usług styl­istki warto sko­rzys­tać, gdy jesteśmy zapra­cow­ani i nie mamy czasu chodzić na zakupy, a także w sytu­acji, kiedy nie mamy osoby w naszym otocze­niu, która dobrze nam doradzi. Zaz­naczam „dobrze”, bo często żony, mężowie, matki, przy­jaciółki próbują nas ubrać według włas­nych upodobań, co kończy się tym, że kupu­jemy kole­jną rzecz, która zalega w szafie.



Dołącz do newslet­tera
Firmy dla Ciebie
  1. Przestrzeń Pozy­ty­wna
  2. Insty­tut Psy­choter­apii Dzieci i Dorosłych
  3. Fran­co­folie — ośrodek języka francuskiego
Reklamy
Nasze Akcje

Partnerzy Babskiej Silesii

Organizatorki

Studio Mikstura
Redakcja Babska Silesia:
43-300 Bielsko-Biała
Tel
Kom
Email:

Kontakt

Email: redakcja@babskasilesia.pl

 

Projekt i Wykonanie: Cyber Sky

.