Babska Silesia
Pierwsze na Śląsku!

Mag­daleny Niewiadom­skiej odkry­wanie Śląska

Mag­dalena Niewiadom­ska na Śląsku mieszka od kilku lat i — jak sama przyz­naje — region ten pokochała „od drugiego wejrzenia”. Zafas­cynowanie nim zaowocow­ało blo­giem Odkry­wa­jąc Śląsk, który pozwala czytel­nikom wyruszyć w podróż po najpiękniejszych i naj­ciekawszych miejs­cach regionu, zapoz­nać się nie tylko z perełkami architek­tury i his­torią fas­cynu­ją­cych miejsc, ale też z trady­cją i kul­turą ludzi, którzy dawniej w nich żyli. W nar­rac­jach Niewiadom­skiej nie zna­jdziemy spły­conych wari­antów his­torii i banal­nych opowiastek. Blog żyje ciekawym życiem swo­jej właś­ci­cielki — dziesiątki fas­cynu­ją­cych his­torii, których na próżno szukać w prze­wod­nikach, przeplatają się z relac­jami z podróży i nas­tro­jowymi zdjęciami.

Syl­wia Kruczek: Skąd w Tobie ta pasja, skąd „odkry­wanie Śląska”?

Mag­dalena Niewiadom­ska: To był długi pro­ces, który prze­b­ie­gał przez szereg lat. Na początku, kiedy przeprowadz­iłam się tutaj na stu­dia, nie lubiłam Górnego Śląska. Źle się tutaj czułam. Po jakimś cza­sie zaczęłam jed­nak jeździć w różné miejsca i oglą­dać, co my tutaj mamy. Pojechałam na „mity­czny” Nikiszowiec, który znałam tylko z filmów Kaz­imierza Kutza, chodz­iłam w miejsca, o których dowiady­wałam się od zna­jomych lub z prasy. Kiedy kończyłam stu­dia, Górny Śląsk powoli zaczy­nał mi się podobać, a później wręcz fascynować.

S.K.: Twoim sposobem na zaprezen­towanie fas­cynu­ją­cych miejsc, wydarzeń i ludzi jest blog. Jak zaczy­nała się Twoja przy­goda z blogowaniem?

M.N.: Pomysł prowadzenia bloga o Śląsku dojrze­wał we mnie ponad pół roku. Kiedy zaczy­nałam go pisać, miałam wraże­nie, że to zupełna nisza; że o tym regionie nikt, albo prawie nikt nie pisze. To był czas po konkur­sie Gazety Wybor­czej „Daj się zep­suć”. Dzi­en­nik płacił wybranej oso­bie za to, że na rok przeprowadzi się na Górny Śląsk i będzie pisała blog. Pomysł trochę mnie zszokował. Bardzo szy­bko odkryłam, że jest już co najm­niej kilka osób, które swoje blogi o Śląsku prowadzą od paru lat, nikt im za to nie płaci, a treści które pub­likują często mają wyższą jakość niż te w komer­cyjnej prasie.

S.K.: Pasjonuje Cię his­to­ria miejsc, opowieści z nimi związane, czy może jeszcze coś innego?

M.N.: Wszys­tko. To zależy od miejsca, a także od tem­atu. Mój blog nie ogranicza się wszak do Górnego Śląska, ale trak­tuje też o Śląsku jako całości, a nawet cza­sami wykracza poza śląską tematykę.

S.K.: Czym się inspiru­jesz? Czy masz jakieś ulu­bione strony inter­ne­towe, blogi, gazety, które lubisz przeglądać?

M.N.: Mam kilka takich źródeł, które reg­u­larnie czy­tuję i z całą pewnoś­cią niek­tóre tem­aty pod ich wpły­wem potem kiełkują. Lecz intere­su­jące treści zna­j­duję w różnych miejs­cach i okolicznoś­ci­ach, cza­sem najm­niej oczeki­wanych. Co do blogów doty­czą­cych Śląska – znam ich kilka­naś­cie, i każdy jest zupełnie inny. Każdy z blogerów pisze o czymś zupełnie odmi­en­nym, po swojemu.

S.K.: Jaki jest Twój sto­sunek do Śląska?

M.N.: Górny Śląsk w znacznym dla mnie stop­niu uległ już pro­ce­sowi inter­nal­iza­cji, co poważnie utrud­nia opowiedze­nie o sto­sunku do niego jako do rodzaju zjawiska zewnętrznego. To tak jakby zapy­tać, czy podoba mi się mój język ojczysty. Nie mam poję­cia — mówię nim, jest częś­cią mnie. Myślę, że jestem jed­nym z dowodów na to, że Gorol też człowiek, a cza­sem nawet Gorol to też Ślon­zok (śmiech).

S.K.: Wielokrot­nie pod­kreślałaś, że więk­szość Śląska to tereny, które przez wieki ule­gały różno­rakim wpły­wom. Stąd też pewne kwestie tożsamoś­ciowe - na przykład wielu biel­szczan dość scep­ty­cznie odnosi się do pomysłu, jakoby mieli być „śląza­kami”. Jakie jest twoje zdanie na ten temat?

M.N.: Dokład­nie takie jak w pyta­niu, o czym niejed­nokrot­nie pisałam na blogu. Właś­ci­wie cały Śląsk od Biel­ska i Ostravy po Wrocław i Zieloną Górę to teren, który przez wieki ule­gał różno­rakim wpły­wom i niejed­nokrot­nie prze­chodził z rąk do rąk. Prze­cież jeszcze przed II wojną świa­tową połowa tego tery­to­rium, które obec­nie należy do wojew­ództwa śląskiego, zna­j­dowała się pomiędzy Niem­cami i Pol­ską, o woj. opol­skim, czy dol­nośląskim nie mówiąc. To nie było dawno, zaled­wie kilka­dziesiąt lat temu. Wciąż żyją ludzie, którzy te czasy pamię­tają, sama mam w rodzinie dwie takie osoby. Pon­adto ist­niejące obok siebie kul­tury siłą rzeczy na siebie wpły­wają, w taki lub inny sposób. Niedawno, w poś­cie „Na styku kul­tur” anal­i­zowałam wpływy śląskie w mieś­cie, z którego pochodzę.

Niek­tórzy znani mi biel­szczanie, szczegól­nie z dawnej Białej, przecier­ają oczy ze zdu­mienia na sug­estię, że mieszkają na Śląsku. Z kolei inne osoby, mieszka­jące na abso­lut­nych rubieżach obec­nego wojew­ództwa śląskiego czują się wyłącznie Śląza­kami. O to, kim są mieszkańcy tych ziem, należałoby zapy­tać przede wszys­tkim ich samych. Tylko wtedy otrzy­mamy wymierną, wiary­godną odpowiedź. Nato­mi­ast z pewnoś­cią his­to­ria Biel­ska i całego Śląska Cieszyńskiego warta jest pogłę­bi­enia i poz­na­nia, gdyż może zaskakiwać.

S.K.: A kim czu­jesz się Ty?

M.N.: Laszką małopol­ską, a po części Kaszubką. Mój mąż twierdzi, że mam też coś ze Śląza­czki (śmiech).

S.K.: Śląsk jako region na tle Pol­ski – co w nim jest charak­terysty­cznego, jak Ty go odbierasz?

M.N.: W tym regionie charak­terysty­czny jest szereg cech – w dużej mierze odmi­en­nie losy his­to­ryczne, specy­ficzna architek­tura, niezwykłe his­to­rie ludzi, specy­ficzna dla Górnego Śląska oby­cza­jowość i zwyczaje, odmi­en­ność potraw i to niesamowite bogactwo wypły­wa­jące z każdego zakątka tej ziemi, bogactwo odmian etnolektu śląskiego, coraz chęt­niej przy­wdziewanych stro­jów region­al­nych, i fakt, że wiele tej górnośląskiej specy­fiki tutaj się zachowało.
Stąd pochodzą fas­cynu­jące oso­bis­tości, jak na przykład Karol Godula – przed­siębiorca i poten­tat gór­niczy z przełomu XVIIIXIX wieku, dziedz­iczka po nim – Joanna Schaf­fgotsch – ze względu na swoją niecodzi­enną his­torię nazy­wana „śląskim Kop­ciuszkiem”, ród Tiele-​Winckler, który wydał szereg intere­su­ją­cych postaci – jak matka Ewa Tiele-​Winckler, Dalej Hochber­gowie, górnośląski poeta Joseph von Eichen­dorff, pis­arz Jan­sosh, kom­pozy­tor Hen­ryk Mikołaj Górecki, bra­cia Zill­manowie i inni wybitni pis­arze, muzycy, architekci i liczni artyści, których trudno tutaj wszys­t­kich wymienić, oraz szereg innych znamien­i­tych postaci, których zasługi należy przy­pom­i­nać, o których należy mówić jak najczęś­ciej i jak najpiękniej, aby nie przyprószył ich kurz niewdz­ięcznej his­torii i tej codzi­en­ności idącej często po najm­niejszej linii oporu. Na Górnym i Dol­nym Śląsku skarby leżą wręcz na ulicy, trzeba je tylko odkryć.

S.K.: Podróżu­jesz i poz­na­jesz. Gdzie doty­chczas podobało Ci się najbardziej, gdzie czułaś się najlepiej?

M.N.: Na Śląsku zawsze najlepiej czuję się w Bielsku-​Białej, mieś­cie, z którym mój men­talny związek jest najwięk­szy. Chodz­iłam tutaj do liceum, przez pół roku pra­cow­ałam. Bywałam w nim od dzieciństwa, tutaj jest moja oswo­jona przestrzeń sym­bol­iczna. Drugie takie miejsce to Katowice-​Ligota. Nato­mi­ast moje ulu­bione kraje to Aus­tria i Czechy. Chcę tam często wracać.

S.K.: Mag­dalena Niewiadom­ska poza odkry­waniem Śląska – czym zaj­mu­jesz się na co dzień?

M.N.: Pracuję w bib­liotece aka­demick­iej i jako free­lancer. Dzi­ałam w sto­warzyszeni­ach. Jestem także żoną Ślązaka. Razem z nim odkry­wam Śląsk i świat.

S.K.: Nad czym pracu­jesz, co chci­ałabyś osiągnąć, o czym marzysz, czyli, pod­sumowu­jąc, jakie są Twoje plany na bliższą i dal­szą przyszłość?

M.N.: Mam wiele marzeń i planów, w każdej dziedzinie życia. Z takich, które wiąże się z podróżami, to pojechać Koleją Transsy­beryjską do Mongolii.

Blog Mag­daleny Niewiadom­skiej można odwiedzić, klika­jąc tu: Odkry­wa­jąc Śląsk


Dołącz do newslet­tera
Firmy dla Ciebie
  1. Przestrzeń Pozy­ty­wna
  2. Insty­tut Psy­choter­apii Dzieci i Dorosłych
  3. Fran­co­folie — ośrodek języka francuskiego
Reklamy
Nasze Akcje

Partnerzy Babskiej Silesii

Organizatorki

Studio Mikstura
Redakcja Babska Silesia:
43-300 Bielsko-Biała
Tel
Kom
Email:

Kontakt

Email: redakcja@babskasilesia.pl

 

Projekt i Wykonanie: Cyber Sky

.