Babska Silesia
Pierwsze na Śląsku!

Boisz się porodu? Pokonaj strach!

Rodz­imy od początku naszej his­torii, a jed­nak wciąż boimy się porodu, kojarzy się z niesły­chanym bólem, utratą kon­troli i rośnie w nas strach, czy jest coś, na co mogą liczyć współczesne kobi­ety. O lęku przed poro­dem opowiada Wio­letta Przenniak-​Cołta, która jest coachem i trenerem w Szkole Rodzenia Miś Kuleczka.

Bab­ska Sile­sia: Rodz­imy od początku naszej his­torii, a jed­nak wciąż boimy się porodu, kojarzy się z niesły­chanym bólem, utratą kon­troli i rośnie w nas strach, czy jest coś, na co mogą liczyć współczesne kobiety.

Wio­letta Przenniak-​Cołta: To, że to nasza natura i tyle kobiet już rodz­iło, nie zmniejsza lęku, może go nawet zwięk­szać. Przy­toczę słowa Ani, mamy Krysi: „Pamię­tam, że drażniły mnie wręcz hasła w stylu: Tyle kobiet dało radę, Ty też dasz radę. Sorry, ale co mnie obchodzą inne kobi­ety w tym momen­cie, poza tym zawsze budz­iła się wtedy we mnie wąt­pli­wość: a co jeśli nie dam rady tak jak inne, jeśli okażę się gorsza?!

Warto wiedzieć, że strach nigdy nie był i nie jest najlep­szym doradcą i w różny sposób możemy na niego odpowiedzieć. Zdarza się, że cza­sem przyszłe mamy go wyp­ier­ają nie przes­ta­jąc pra­cować, myśląc o wszys­tkim byle nie o zbliża­ją­cym się porodzie. Bywa że czy­tają wszys­tko, co można, i zaczy­nają bać się coraz bardziej, ale też są kobi­ety, które postanaw­iają się zmierzyć ze swoim stra­chem i z roz­bieżnymi informacjami.

BS: Czy zmierzyć się oznacza zmniejszyć lęk przed porodem?

W. P.-C.: Moim zdaniem zde­cy­dowanie tak. Nie ma wąt­pli­wości, że rodzić nas nikt nie nauczy, musimy to po prostu przeżyć, ale kobi­eta może zmniejszyć swój lęk przed poro­dem i nawet w pewnym sen­sie zostać „autorką swo­jego porodu”. Kiedy sama tworzy, czuje swój wpływ i jest pewniejsza siebie, ma więcej odwagi, siły, a przede wszys­tkim wie, co jest dla niej lep­sze. Ufa swemu ciału i swoim decyzjom.

BS: Brzmi ciekawie, ale mówi się, że w cza­sie porodu najważniejsza jest położna…

W. P.-C.: To rzeczy­wiś­cie dość mocno ugrun­towany stereo­typ, najważniejsza jest od zawsze kobi­eta rodząca, a położné, lekarze to ludzie, którzy są, by jej służyć w tej wielkiej chwili, by ją wspierać, dlat­ego ich wybór jest równie ważny, bo potrzebna jest współpraca i porozumienie.

Jed­nak sama kobi­eta, a obec­nie towarzyszący jej często part­ner mają ogromny wpływ na prze­bieg porodu. Dlaczego zatem nie wyko­rzys­tać swoich możli­wości, by było pięknie? Z pomocą przy­chodzą nowoczesne szkoły rodzenia, które dotykają niewypowiedzianych lęków, obaw, wąt­pli­wości, trud­nych emocji, a dzięki temu poma­gają się zmierzyć z wyzwaniem, przy­go­tować się na niez­nane. Poma­gają stworzyć po prostu plan dzi­ałań służący zbu­dowa­niu poczu­cia bez­pieczeństwa i zau­fa­nia instynk­towi i naturze.

BS: Czy może Pani zdradzić, co jest w takim planie działań?

W. P.-C.: To, co powinno stanowić żelazny punkt każdej szkoły rodzenia, to z pewnoś­cią uporząd­kowanie wiedzy o porodzie, jego fazach, ale też kon­sul­tacja z położną i zwiedze­nie bloku porodowego. Jest to bez­cenne, bo kobi­eta widzi realne możli­wości porodu, jakie zapew­nia szpi­tal. W niek­tórych szpi­ta­lach rzeczy­wis­toś­cią może być poród w wodzie, czy w pozy­c­jach wer­tykalnych. Wyobraże­nie sobie miejsca osoby towarzyszącej pod­czas porodu, oswo­je­nie się z kli­matem szpi­tala, jego zwycza­jami buduje w kobiecie poczu­cie bezpieczeństwa.

To też przede wszys­tkim odna­jdy­wanie obszaru swo­jego wpływu. Niezwykle przy­datne, by móc wziąć świadomie odpowiedzial­ność za to, co się dzieje na sali porodowej, i znaleźć motywację, by się lep­iej przy­go­tować. Pomagamy zrozu­mieć sens bólu porodowego, nadać mu właś­ciwy kierunek, prze­jąć kon­trolę nad włas­nymi myślami i zrozu­mieć potrzebę współpracy z położną. Jak to dzi­ała? Bywa, że i w 100% , czym podzieliła się jedna z absol­wen­tek naszej szkoły. „Wiedzi­ałam, że na wiele skład­owych nie mam wpływu; ale nieza­leżnie od wszys­tkiego wiedzi­ałam, że czas, miejsce i ludzie będą odpowiedni, i że wszys­tko będzie tak, jak ma być. I było ide­al­nie! Przede wszys­tkim dzięki temu mojemu zaw­ierze­niu byłam spoko­jna. Gdy przy­jechal­iśmy do szpi­tala w niedzielę rano aku­rat kończyła się nocna zmi­ana i przyszedł nowy per­sonel — nie miałam wpływu na to, kto będzie, ale wiedzi­ałam jedno: ekipa, która będzie odbierać mój poród, będzie najlep­sza w tym momen­cie dla mnie i maleństwa, i zrobi wszys­tko, żeby było dobrze.

BS: Dzięku­jemy za rozmowę!


Dołącz do newslet­tera
Firmy dla Ciebie
  1. Przestrzeń Pozy­ty­wna
  2. Insty­tut Psy­choter­apii Dzieci i Dorosłych
  3. Fran­co­folie — ośrodek języka francuskiego
Reklamy
Nasze Akcje

Partnerzy Babskiej Silesii

Organizatorki

Studio Mikstura
Redakcja Babska Silesia:
43-300 Bielsko-Biała
Tel
Kom
Email:

Kontakt

Email: redakcja@babskasilesia.pl

 

Projekt i Wykonanie: Cyber Sky

.